W Lublinie wyraźnie już widać początki kryzysu a władza wyciągnęła właśnie skrzypce. Bal czas zacząć, jak na pewnym statku po zderzeniu z górą lodową…
Gazeta w Lublinie zamieściła artykuł „Gabinet jak mieszkanie. Ratusz nie oszczędza”. Opisany został przypadek wynajęcia przez Urząd Miasta kamienicy na Starym Mieście przy ul. Złotej 2 dla dwóch wydziałów: Organizacyjnego i Kultury. Koszt wynajęcia – ok. 23 tys. zł. Powierzchnia -580 m. kw. Najbardziej razi kwestia nowego gabinetu dla byłego sekretarzaUM Krzysztofa Łątki (obecnie dyrektora departamentu), którego powierzchnia liczy ok. 50 m. kw. To naprawdę zdumiewające. W czasach kiedy wszyscy zaciskają pasa, kiedy WIG 20 leci na łeb, na szyję, kiedy w Lublinie zaczynają się zwolnienia grupowe, nasza władza poczyna sobie jak miś z głową w słoiku z miodem. Jest pysznie!To naprawdę nie jest normalne. Bo jak wytłumaczyć obywatelowi, że urzędnik potrzebuje Wersalu? Tym, że prezydent najwidoczniej rozumie te potrzeby więc się na to zgodził? Nie rozumiem tego tym bardziej, że znam ten urząd doskonale. Wiem w jakich warunkach pracują urzędnicy przy ul. Wieniawskiej lub Leszczyńskiego. Wiem jak pracują w Miejskim Urzędzie Pracy czy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie.Na 50 metrach znalazłoby pracę co najmniej 8 osób. Nie rozumiem również dlaczego to musiało być Stare Miasto? Przecież te wydziały nie muszą być w ścisłym centrum. Ja rozumiem, że ktoś chce się fajnie pobawić, tylko dlaczego za pieniądze podatników? Jak ekipa prezydenta potrzebuje luksusów to proponuję: zróbmy akcję „ściepa na Wersal”. Wtedy każdy wyłoży na zabawę innych tyle ile będzie chciał. Sam dam ze stówkę. A niech mają. Co mi tam. A tak to płacę czy chcę czy nie, płacą inni i każdy po równo. Te pieniądze, które wsadza się co miesiąc w tę kamienicę proponuję przeznaczyć lepiej na poszukiwanie inżynierów do pracy w urzędzie, których jest coraz mniej. Szczególnie w pracowni architektonicznej.
W Lublinie wyraźnie już widać początki kryzysu a władza wyciągnęła właśnie skrzypce. Bal czas zacząć, jak na pewnym statku po zderzeniu z górą lodową…